wtorek, 31 grudnia 2013

Początek i zapomniany przeze mnie prolog.

Początek i zapomniany przeze mnie prolog

Cześć, jestem dosyć nowa na bloggerze i za cholerę nie umiem go obsługiwać. To jest mój pierwszy blog i mam nadzieję, że nie ostatni. Z góry przepraszam za wszelkie błędy pojawiające się na tej stronie. Dziękuję za uwagę ( Chociaż jest prawdopodobieństwo,że nikt tego nie przeczyta).
 
Pozdrawiam
 EmoDziewka
 
 

Prolog


Dziewczyna patrzyła tępo przed siebie.

Nic nie czuła.
Nic nie widziała.
Tylko...
istniała.
     Przebywała w niekończącej się przestrzeni. Nie powinnam tu być- pomyślała bez emocji. Cierpiała, co do tego nie było wątpliwości. Jej duszę skazano na wieczną tułaczkę. Dlaczego? Sama tego nie wiedziała. Nie miała pojęcia ile czasu błąka się między światami, nie mogąc do żadnego przeniknąć.
     Jej śmierć nie była zaplanowana - usłyszała jakiś czas temu. Jednak umarła. Z ręki osoby, która znaczyła dla niej tak wiele.
-Nie byłam dla niego zbyt dobra - stwierdziła chłodno.
- Nasze więzi nic dla niego nie znaczyły - powtarzała, nie potrafiąc wymówić jego imienia.
- Byłam dla niego nikim - powiedziała, chcąc coś poczuć, po latach nieustającej pustki.
     Zamknęła oczy. W jej umyśle natychmiast pojawił się obraz małej czarnowłosej dziewczynki bawiącej się z niewiele starszym chłopcem. Pamiętała ten dzień. Mimo, że minęło tyle stuleci. Pamiętała jak powiedział jej, że zawsze będzie przy niej. Na wieczność.
     Za chwilę wizja się zmieniła. Teraz przedstawiała dwoje nastolatków, uciekających z przyjaciółmi. Od wspomnień. Od dawnego życia. Myślała, że tak będzie już na wieki. Najwyraźniej się myliła. Boże, jak ona się myliła.
     Była tak zatracona we wspomnieniach, że nie zauważyła pojawiającego się znikąd mężczyzny. Nie interesował jej. Istniała tylko ona. Ona i pustka. Od stuleci. Ciągle sama. Aż pojawił się on.
     Dzięki niemu wróciły emocje. Uaktywnił się żal, gorycz i lęk. Człowiek ten, miał dla niej propozycję. Z każdym jego słowem, oczy dziewczyny otwierały się coraz szerzej ze zdziwienia. Na końcu zapytał:
-Jesteś gotowa?
Kobieta zastanowiła się, po czym pokiwała głową.
- Od wieków - powiedziała, a jej głos rozbrzmiewał echem w pustce.

 
 
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz